Święta święta i po świętach, ale zanim wrócimy do szarej rzeczywistości szybki i smaczny przepis. Przed Wigilią mama poprosiła mnie bym kupił ajerkoniak w prezencie dla ciotki. Odparłem, że szkoda pieniędzy i jak kupi spirytus to jej zrobię likier kawowy. Skończyło się na tym, że miałem się sam wszystkim zająć - no to się zająłem ...
2 puszki skondensowanego niesłodzonego mleka, 200 ml spirytusu, 2 torebki cukru wanilinowego oraz niezbędne dodatki cukier kakao i kawa - ot cała tajemnica przyszłego sukcesu.
Pierwszą czynnością było przygotowanie kawy. Już od dawna nie posiadam w domu rozpuszczalnej, zamiast niej codziennie rano robię mokkę - akurat teraz była idealna kawa - Tchibo Vienna Melange.
Chwilę później mogłem świeżą kawę mieszać z kakao ...
Pozostało jedynie zagrzać mleko, rozpuścić w nim cukier wanilinowy oraz biały dla smaku - nie lubię zbyt słodkich napojów, nawet likierów więc cukru raptem tyle co w małej szklance 190ml. Jak się wszystko połączyło i rozpuściło dolałem wymieszaną kawę z kakao i zestawiłem do przestygnięcia.
Na zakończenie jeszcze dolanie spirytusu, wymieszanie. Zdjęcie kożuszka, który się zrobił i po szybkim przegryzieniu można było wszystko rozlać do butelek. Akurat na prezent dla ciotki oraz w paczce dla brata i jego dziewczyny (oni akurat lubią słodkie). Zamówienie było na coś kobiecego i takie też wyszło - może na likier troszkę za rzadkie - można było jeszcze dosłodzić - ale nie za słodkie i delikatne - poniżej 20%. Polecam bo przepis łatwy szybki i przyjemny i podatny na dostosowania - więcej cukru słodziej i gęściej - więcej spirytusu mocniej. Można też dodać jakąś brandy/whisky/rum dla nowych smaków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz